poniedziałek, 26 maja 2014

Przepraszam...

Trochę długo się nie odzywalam, ale nie sądzę żebyście się martwili, bo o mnie naprawdę nie warto...
Jest źle... No ale cóż...
Ostatnio matka tak sie na mnie wściekła że wyszła z domu i powiedziała, że wróci dopiero, gdy dorosnę... Martwiłam się o nią... Ale wieczorem tego samego dnia przyszła... Płakała... Była kolejną osobą zranioną przezemnie... Czasami zastanawiam sie czy naprawdę potrafię tylko krzywdzić innych...
Papa muszę już iść...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz