poniedziałek, 19 maja 2014

Pogoda...

Cześć. Wczoraj weszło 25 osób, co mnie niesamowicie dziwi. Myślałam, że max będą 2 wyświetlenia... No cóż, jak zwykle się myliłam... Mam nadzieję, że z czasem zaczniecie też komentować i obserwować bloga, ale pewnie, jak za każdym razem moje nadzieje pozostaną tylko nadziejami i będą słabnąć, aż już ich nie będzie w ogóle.
A nawiązując do tematu tego posta... Dziś była tak okropnie beznadziejna pogoda :( Cały czas świeciło słońce i ani troszeczkę nie padało... A do tego tak okropnie bolała mnie w szkole głowa, że się wytrzymać nie dało. Od niedawna mam też problemy z oddychaniem i trudniej jest mi wziąć głęboki oddech, gdyż jak próbuję, to coś okropnie kłuje mnie w okolicach łopatki... A najgorsze jest to, że nie mogę powiedzieć tego rodzicom, bo każą mi zostać w domu... Nienawidzę tego. Czuję się jak w jakiejś klatce, zero wolności i w dodatku nie idę później na balet (jedna z niewielu pasji, które pozostały). Jeszcze matka stoi nade mną i biadoli, że nie mogę chorować, bo potem podostaję gorsze oceny... No ale cóż takie życie...
Muszę kończyć na razie, chociaż chciałam wam dziś jeszcze tyle opowiedzieć...
Postaram się wrócić jeszcze wieczorem.
Papa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz