Obudziła się w kałuży krwi... Dlaczego? Dlaczego znów musiała się obudzić?
Wciąż krwawiła, pocisk tkwił obok serca... Słabą ręką sięgnęła po pistolet.
Przyłożyła go do skroni, lecz nie wydobył się z niego żaden dźwięk...
Bez ostatniego pocisku był już bezużyteczny...
Dlaczego to się tak skończyło? Przecież ona modliła się o śmierć.
Nie miała siły dłużej żyć... Była uwięziona na ziemi...
Wśród tak wielu uradowanych serc, jej było smutne, poszarpane przez życie, przez gniew, żal, pragnienie zemsty...
Była sama pomiędzy tak wieloma problemami...
Nikt jej nie pomógł.
Doczołgała się do okna. Było zamknięte. Z żalem przyłożyła do szkła zakrwawioną dłoń...
Jakby chciała zawołać o pomoc.
Ręka bezwiednie ssunęła się, zostawiając po sobie czerwone smugi.
She died.
A może ona nie chciała umierać... Może po prostu nikt jej nie pomógł?
Zagubiona w szarej rzeczywistości
czwartek, 8 stycznia 2015
wtorek, 6 stycznia 2015
Piszę... Co? Opowiadania
Coraz częściej piszę...
Co?
Bezsensowne opowiadania...
Daje mi to wytchnienie...
Ale gdy już kończę...
Rozcieram kartkę i zwinętą w kulkę wyrzucam do kosza...
Moje emocje powracają...
Jest tak jak wcześniej - beznadziejnie...
Od teraz będę pisać tutaj, aby nie marnować papieru, który innym przyda się bardziej.
poniedziałek, 5 stycznia 2015
Wracam
Przepraszam...
Nie było mnie tutaj naprawdę długo...
Przez ten czas wiele się zmieniło...
Nie wiem, czy na lepsze, czy na gorsze, ale postanowiłam wrócić...
Nie jest mi dobrze...
Czuję w sobie kilka osobowości...
Jestem taka niestabilna emocjonalnie...
Nie wiem, co mam ze sobą zrobić...
Chcę, aby to się uspokoiło, aby było tak, jak dawniej...
Wciąż mam jakieś dziwne wahania,
Wciąż mam jakieś dziwne wahania,
Nie wiem, co zrobić...
Nie wiem, już, kim jestem...
Wszystko mi się pomieszało,
Nie pamiętam już jaka jestem naprawdę,
Nie pamiętam, kim jestem,
Nie wiem, która osobowość jest prawdziwa...
Ja zmyśliłam chyba je wszystkie...
Nie ma już w mojej duszy choć okruszka mnie...
Prawdziwej mnie.
Ja nie żyje, to nie jest życie...
Czuję się, jakby prawdziwa ja już dawno opuściła to ciało...
Ale wciąż tu jestem...
Piszę tutaj, to ja...
Ale jednak nie prawdziwa.
Gdzie jest ten ostatni okruch mej duszy?
Nie wiem.
Odleciał z wiatrem.
Wciąż zmyślam, kim jestem, jaka jestem, jaka mam być...
Wszystko sobie wmawiam...
Mój świat to tylko złudzenie.
Moja egzystencja ma tylko jeden sens...
Jest jedna osoba, której ufam...
Która jest tego godna...
Przyjaciółka, jedyna prawdziwa, na całej mojej drodze życia.
sobota, 9 sierpnia 2014
Achhh... Jak dawno mnie tu nie było...
Cześć. Wiem, że dawno mnie tu nie było, ale nie czułam takiej potrzeby... Przepraszam, wiem, że jestem egoistą, ale to nie moja wina... To życie mnie tak zmieniło...
A tutaj niespodzianka dla was za pierwszy komentarz tak jak obiecywałam... Wiem że wam się nie spodoba, no ale cóż...
1. Wy ciągle mówicie, że jestem dziwna,
A ja poprostu jestem od was inna.
I przez to nikt z was mnie nie akceptuje,
Nikt z rówieśników mnie nie toleruje.
Nie chcę kogoś kim nie jestem udawać,
I kimś innym tylko dla was się stawać.
Ref.: Ja chcę być sobą, tylko sobą, nikim innym, nikim więcej - zawsze sobą, sobą do końca. x2
2. Ja nie chcę być jak te lalunie sztuczne.
Z zewnątrz plastikowe, a w środku puste.
Choć boli to że wciąż mnie odrzucacie,
Boli bardzo, że zawsze wykluczacie.
Choć każde wyzwisko nóż w serce wbija,
Ja nie chcę się zmieniać, nie chcę być inna.
Ref.: Ja chcę być sobą, tylko sobą, nikim innym, nikim więcej - zawsze sobą, sobą do końca. x2
3. Wy na mnie krzywym spojrzeniem patrzycie,
Nie wiecie jak podłe może być życie.
Wam wszystko wolno - tak sobie myślicie,
Nawet nie ujrzycie jak się zmienicie.
Zmienicie się w bestie kradnące dusze,
Ja taką bestią nigdy być nie muszę.
Ref.: Ja chcę być sobą...
4. Obróci się to co innym czynicie,
Świat ujrzy, że złe jest to co robicie.
Kiedyś przeciw wam ludzie się odwrócą,
Już na zawsze was od siebie odrzucą.
Bo wy się zmienicie nie do poznania,
A ja na zawszę będę taka sama.
Ref.: Ja chcę być...
5. Gdy świat już nie będzie was tolerować,
Może mnie zacznie w końcu akceptować.
Pozna, że dla sławy się nie zmieniałam,
Że ja nigdy innych nie odrzucałam.
Może wynagrodzi te wszystkie chwile,
Gdy traktowana byłam tak niemile.
Ref.: Ja chcę być sobą...
6. Pamiętajcie, że dla was się nie zmienię,
I dla innych też tego nie uczynię.
Bo to wy kiedyś się bardzo zmienicie,
I wtedy jacy byliście ujrzycie.
W złe bestie zmieniliście się dla sławy,
A mój charakter przetrwał, choć był słaby.
Ref.: Ja chcę być sobą...
A tutaj niespodzianka dla was za pierwszy komentarz tak jak obiecywałam... Wiem że wam się nie spodoba, no ale cóż...
1. Wy ciągle mówicie, że jestem dziwna,
A ja poprostu jestem od was inna.
I przez to nikt z was mnie nie akceptuje,
Nikt z rówieśników mnie nie toleruje.
Nie chcę kogoś kim nie jestem udawać,
I kimś innym tylko dla was się stawać.
Ref.: Ja chcę być sobą, tylko sobą, nikim innym, nikim więcej - zawsze sobą, sobą do końca. x2
2. Ja nie chcę być jak te lalunie sztuczne.
Z zewnątrz plastikowe, a w środku puste.
Choć boli to że wciąż mnie odrzucacie,
Boli bardzo, że zawsze wykluczacie.
Choć każde wyzwisko nóż w serce wbija,
Ja nie chcę się zmieniać, nie chcę być inna.
Ref.: Ja chcę być sobą, tylko sobą, nikim innym, nikim więcej - zawsze sobą, sobą do końca. x2
3. Wy na mnie krzywym spojrzeniem patrzycie,
Nie wiecie jak podłe może być życie.
Wam wszystko wolno - tak sobie myślicie,
Nawet nie ujrzycie jak się zmienicie.
Zmienicie się w bestie kradnące dusze,
Ja taką bestią nigdy być nie muszę.
Ref.: Ja chcę być sobą...
4. Obróci się to co innym czynicie,
Świat ujrzy, że złe jest to co robicie.
Kiedyś przeciw wam ludzie się odwrócą,
Już na zawsze was od siebie odrzucą.
Bo wy się zmienicie nie do poznania,
A ja na zawszę będę taka sama.
Ref.: Ja chcę być...
5. Gdy świat już nie będzie was tolerować,
Może mnie zacznie w końcu akceptować.
Pozna, że dla sławy się nie zmieniałam,
Że ja nigdy innych nie odrzucałam.
Może wynagrodzi te wszystkie chwile,
Gdy traktowana byłam tak niemile.
Ref.: Ja chcę być sobą...
6. Pamiętajcie, że dla was się nie zmienię,
I dla innych też tego nie uczynię.
Bo to wy kiedyś się bardzo zmienicie,
I wtedy jacy byliście ujrzycie.
W złe bestie zmieniliście się dla sławy,
A mój charakter przetrwał, choć był słaby.
Ref.: Ja chcę być sobą...
sobota, 28 czerwca 2014
stres - nie mogę zasnąć
Witam was :(
Nie jest najlepiej ; c Mega się stresuję... dziś doszło nawet do tego ze byłam aż tak zestresowana że usiłowałam pociąć się kamieniem bo żyletki na szczescie nie było pod ręką.
Powodem jest... balet. dwie dziewczyny ze starszej klasy zrezygnowaly i nie bedzie ivh na wystepie za tydzien a tanczyly ze mna i moją klasa kilka ukladow i trzeba pozmieniac n ostatnia chwile -.- do tego jutro (tak w tą niedziele mamy zajecia) przyjezdzaja do nas zagraniczne grupy... wszystkie dxiewczyny pewnie beda chudziutkie -,- i lepsze ode mnie...
Będą pewnie kolejnymi osobami ktore mnie nie zaakceptują :c
papap
Nie jest najlepiej ; c Mega się stresuję... dziś doszło nawet do tego ze byłam aż tak zestresowana że usiłowałam pociąć się kamieniem bo żyletki na szczescie nie było pod ręką.
Powodem jest... balet. dwie dziewczyny ze starszej klasy zrezygnowaly i nie bedzie ivh na wystepie za tydzien a tanczyly ze mna i moją klasa kilka ukladow i trzeba pozmieniac n ostatnia chwile -.- do tego jutro (tak w tą niedziele mamy zajecia) przyjezdzaja do nas zagraniczne grupy... wszystkie dxiewczyny pewnie beda chudziutkie -,- i lepsze ode mnie...
Będą pewnie kolejnymi osobami ktore mnie nie zaakceptują :c
papap
środa, 25 czerwca 2014
Jestem wielkim gównem :)
Cześć :) heheh takie gówno ze mnie :) dla nikogo sie nie liczę c: nikt nawet nie stara sie mnie zrozumieć... Cudownie po prostu :)
O
Achhh... Ten sarkazm... Taki kłamliwy a za razem prawdziwy...
Czuję się jak jakieś gówno... Wielka kupa... Nic z nią nie mozna zrobić... Nawet zdeptać, bo będzie jeszcze gorsza... To jest ta różnica... Mnie da się zdeptać i to bardzo łatwo... Można pogrzebać w ziemi moją duszę...
PS miałam dodawać zdjęcia, ale zapomniałam, więc dziś dodam kilka:
Czuję się jak jakieś gówno... Wielka kupa... Nic z nią nie mozna zrobić... Nawet zdeptać, bo będzie jeszcze gorsza... To jest ta różnica... Mnie da się zdeptać i to bardzo łatwo... Można pogrzebać w ziemi moją duszę...
PS miałam dodawać zdjęcia, ale zapomniałam, więc dziś dodam kilka:
wtorek, 24 czerwca 2014
Życie tak bardzo boli...
Życie boli... Bardzo... Wszystkich na około ranię... Im bardziej chcę dobrze, tym gorzej wychodzi... Jest tak strasznie beznadziejnie... Nie dziwię się ludziom że ze mną nie wytrzymują... To tylko moja wina.
Obiecałam sobie że będę silna, że nie będę płakać, ale już nie mogłam... Nie mogłam wytrzymać dłużej... Ja nie chcę płakać, lecz łzy i tak spływają po moich policzkach...
Obiecałam sobie że będę silna, że nie będę płakać, ale już nie mogłam... Nie mogłam wytrzymać dłużej... Ja nie chcę płakać, lecz łzy i tak spływają po moich policzkach...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)